Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
17 postów 876 komentarzy

Polityka globalna

Anna-PK - Żona, matka, właścicielka psa o imieniu Maja.

Na Dalekim Wschodzie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Oto jeden z przypadków w polityce światowej, które się dzieją, a tak mało o tym się pisze, a jeszcze mniej dyskutuje.

 Japonia nie ma zawartego formalnego aktu pokojowego z Rosją i potrzeba rozwiązania tego problemu jest okazją na bliskie relacje prezydenta Rosji Władimiera Putina i premiera Japonii Shinzo Abe.

 To co ich połączyło, to problem Wysp Kurylskich, które przed wojną należały do Japonii, a po wojnie przeszły na własność Rosji. Pierwszym aktem przyznającym Wyspy Kurylskie Rosji, była Konferencja Jałtańska, a drugim bezprecedensowym aktem, była ingerencja Waszyngtonu w sowiecko-japońskie rozmowy pokojowe w 1956 r., Które praktycznie zamroziły kwestię terytorialną na czas nieokreślony.

I oto mamy siedem lat dyplomatycznej odysei japońskiego premiera Shinzo Abe z Rosją,w sumie ponad dwadzieścia siedem szczytów z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem, utrwalił on swoją spuściznę jako jeden z najbardziej niezmiennych bohaterów ocieplenia zamrożonego pokoju na Dalekim Wschodzie.

Specyficzne podejście Abe'a do Rosji nie umknęło  wielu obserwatorom. A szczególny tego był pokaz, jaki Abe zademonstrował w czasie G20 w Osace. Była to wielka osobista sympatia dla Putina, mimo mroźnej światowej atmosfery, a prawdziwe znaczenie polega na jego nieustępliwym zachowaniu kanału dyplomatycznego z Moskwą.
W zeszłym miesiącu Abe zasugerował swoje ponowne zaangażowanie w Rosję, a wkrótce potem potwierdził kolejny szczyt z Putinem na marginesie siedemdziesiątej piątej rocznicy obchodów Dnia Zwycięstwa w Moskwie 9 maja.  Spotkanie to zostało  zgłoszone i znajduje się „pod radarem”,obserwacji polityków zachodnich i można się spodziewać szerszych implikacji
Zimna wojna zamknęła Japonię w systemie sojuszu amerykańsko-japońskiego, który prawnie skodyfikował różne ograniczenia strukturalne w Tokio, skutecznie podporządkowując go samej woli Waszyngtonu.
Waszyngton jednostronnie zachowuje prawo na mocy dwustronnego traktatu do rozmieszczenia zasobów wojskowych w dowolnym miejscu pod japońską suwerennością, czyniąc Tokio de jure bezsilną w sprzeciwie wobec swojego sojusznika wielkiej władzy. Innymi słowy, Waszyngton miałby prawo do ustanowienia baz wojskowych na którejkolwiek z czterech południowych Wysp Kurylskich powróconych do Japonii, wywołując odwieczne konsternacje dla Moskwy.
 Tymczasem przyjęcie przez Japonię jej młodszej pozycji względem Waszyngtonu, było maksymalistycznym strategicznym rozwiązaniem dla minimalistycznej postawy bezpieczeństwa narodowego zapisanej w jej pacyfistycznej powojennej konstytucji, a nawet mało prawdopodobne wydarzenie powrotu czterech wysp do japońskiej suwerenności nie zmieniłoby tej fundamentalnej rzeczywistości. Krótko mówiąc, samo pytanie terytorialne niezmiennie pozostawało poza wpływem Tokio,a ostatni akt spektaklu dyplomatycznego Abe wymaga od niego przecięcia węzła gordyjskiego: odłożenia lub nie odłożenia pytania terytorialnego.
Podczas gdy Waszyngton w roku 1956 potwierdził podporządkowaną pozycję Japonii w polityce wielkich mocarstw, rok 2020 może zasygnalizować nową rzeczywistość geopolityczną w Azji.
W takiej sytuacji obie strony są skłonne do zawarcia pokoju bez zmian terytorialnych. A sam problem wysp jest rozwiązany tak, że wyspy są dostępne japońskim obywatelom, jest też łatwy sposób łączenia związków rodzinnych i handlowych czy niezbędnych inwestycji.
Niezadeklarowana polityka „bez wzmianki terytorialnej” staje się coraz bardziej faktem dokonanym, co niewątpliwie sygnalizuje wschodzącą pozycję Moskwy w Tokio, która zgadza się na traktat pokojowy bez rozwiązania terytorialnego.
Podczas Wschodniego Forum Ekonomicznego we Władywostoku we wrześniu 2019 r. Abe recytował XIX-wieczny słynny  wiersz rosyjskiego  mąża stanu Fiodora Tiutczewa  na temat rosyjskiej psychiki narodowejw nawiązaniu do niezachwianej pogoni Japonii za pokojem na Dalekim Wschodzie. Było to również milczące przyznanie się japońskiego premiera, że ​​w ciągu wapólnych politycznych siedmiu lat  wraz ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, sam stał się tym, który wierzy, chociaż nie zawsze rozumie.
Fiodor Tutczew pisał:Умом Россию не понять,
                                    
Аршином общим не  измерить:
                                    
У ней особенная стать
                                    
В Россию можно только верить. 
Rosję nie pojmie się rozumem
Ani nie zmierzy zwykłą miarą,
Rosja to specyficzny kraj
Zrozumieć można tylko wiarą.
                                You cannot grasp Russia with your mind
                               Or judge her by any common measure,
                               Russia is one of a special kind –
                                         believe in it, as the treasure

                              https://russkiymir.ru/en/publications/139759/
                              http://infobrics.org/post/29385/

 

KOMENTARZE

  • Autor
    //Wysp Kurylskich, które przed wojną należały do Japonii, a po wojnie przeszły na własność Rosji. //

    Zupełnie jak Dolny Śląsk.Po wojnie też przeszedł na naszą własność.Ale wojna to już do siebie ma, że jej konsekwencje przynoszą szkody prawom własności.
    A cóż dopiero wtedy kiedy i bez wojny sprawy są zawiłe?

    // Pierwszym aktem przyznającym Wyspy Kurylskie Rosji, była Konferencja Jałtańska//

    Nic podobnego ! Pierwszym aktem był Traktat Shimoda podpisany w 1855 r https://en.wikipedia.org/wiki/Treaty_of_Shimoda
    Następnym Układ z Sant Petersburga z 1875 r https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%B5%D1%82%D0%B5%D1%80%D0%B1%D1%83%D1%80%D0%B3%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9_%D0%B4%D0%BE%D0%B3%D0%BE%D0%B2%D0%BE%D1%80_(1875)
    Obydwie umowy określały ściśle (jak tylko pozwalała na to ówczesna nauka),co i do kogo należy,z czego i w jakich okolicznościach wolno korzystać stronom.
    Sytuację zmieniła wojna 1905 kiedy to Japonia zaanektowała nie należące do niej terytoria.
    I dopiero w tym miejscu możemy ewentualnie mówić o umowie Jałtańskiej.
  • @ikulalibal 16:09:03 Bardzo ciekawe!
    W sumie na tych wyspach mieszka tylko 19,434 i chyba już dzisiaj przeważają Rosjanie, a nie Japończycy.
  • @Anna-PK 16:25:19
    No właśnie o to chodzi że tam nie mieszkają i nigdy nie mieszkali Japończycy a Ajnowie którzy należą do grupy ludów paleoazjatyckich.W dodatku Ajnowie ani nie mówią po japońsku.Ich język zbliżony jest to języków narodów Syberii.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludy_paleoazjatyckie
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ajnowie
  • @ikulalibal 16:42:25 Generalnie Japonia bardzo się stara
    zwiększyć inwestycje i obroty z Rosją, nie na tyle jednak jakie są Rosji i Chin. Prawdopodobnie polityka USA mocno na tym waży.
  • @Anna-PK 16:54:06
    W zasadzie Japonia ma tylko jedne warunek do spełnienia aby rozpocząć rozmowy o ewentualnym zwrocie SPORNYCH (bo przecież nie wszystkich) wysp kurylskich.Mianowicie musi usunąć ze swojego terytorium amerykańskie bazy wojskowe.
  • @ikulalibal 17:03:16 Zapewne dzisiaj jest dużo takich co by to
    chcieli zrobić. Co jakiś czas są wielkie protesty właśnie przeciwko tym bazom. Powodem do nich są jakieś gwałty na Japonkach przez amerykańskich żołnierzy, a nawet było jakieś morderstwo.

    Problem jest jednak taki, że Amerykanów mają zapisanych w konstytucji, a zmiana konstytucji w tym wypadku to zerwanie relacji z USA. A trzeba pamiętać, że Japonia jest poważnym amerykańskim kredytodawcą. Starzejące się japońskie społeczeństwo pożycza fundusze emerytalne Amerykanom na procent.

    "Japonia jest największym posiadaczem długu USA z 1,13 bilionami dolarów w zasobach Skarbu Państwa. W 2019 roku Japonia zwiększyła zadłużenie USA do najwyższych poziomów od dwóch lat, by ostatecznie pokonać Chiny jako największego posiadacza długu USA. Wzrost udziałów w Japonii w tym roku był również największy od 2013 r.19 sty 2020"
  • Cudze podwórko.
    Nas często interesuje co dzieje się na cudzym podwórku.
    To takie ludzkie.
    Tylko zapominamy, że my też coś utracili i coś otrzymali co dziś nazywamy ziemie utracone na wschodzie i odzyskane na zachodzie.

    Dla Rosji po wojnach z Japonią sprawa jest definitywnie załatwiona i nie ma mowy o kiedykolwiek naruszeniu Rosji granic.

    Tak jak i my Polacy uważamy że granice po 1945 roku to są nasze nienaruszalne granice i cały Śląsk i całe Pomorze oraz Ziemia Lubuska to Polska i nie bedziemy nigdy z nikim dyskutować na ten temat.

    Rosja traktuje Kuryly nie innaczej niz my Ziemje które za sprawą ZSSR, USA i GB nam po wojnie przypadły.

    A bicie piany w szklance wody przez Japonię to oznaka braku kontaktu z rzeczywistością, z faktami dokonanymi.

    Info. Mamy szczęście, że wielkie mocarstwa zgodziły się na przesiedlenie Niemców i dziś na tych terenach nie ma tzw mniejszości niemieckiej, no poza opolskim i górno śląskim. Bo migliby Niemcy wówczas zrobic sobie referendum z nie korzyścią dla naszej integralności.

    A oddanie Kuryli Japonii nie wchodzi w rachubę tak jak naszych ziem
    zachodnich i północnych.

    Pozdr. :)
  • 5 *
    《-:)
  • @Monaco 21:23:00 Oczywiście Kuryle nie wrócą do Japonii,
    ale stały się pretekstem do bardzo bliskich stosunków japońskiego premiera z rosyjskim prezydentem. Problemem jest ograniczenie jakie USA narzucają Japonii i tym samym ograniczają japońskie inwestycje w Rosji, mimo, że jak widać, w Japonii takie zainteresowanie jest. Amerykańskie sankcje pozbawiają Japonię uczestnictwa finansowego w rosyjskich złożach syberyjskich, chociaż takie plany są i być może zostaną zrealizowane.
    "TOKYO - grupa japońskich firm i ich rząd planują rozpocząć nowy projekt skroplonego gazu ziemnego z partnerami rosyjskimi i amerykańskimi w dalekowschodniej Rosji, co może zmienić dynamikę siły rosnącego globalnego rynku LNG."
    "Nowy projekt wyśle ​​gaz za pośrednictwem 200-kilometrowego rurociągu do Rosji i wyprodukuje 6,2 miliona ton LNG rocznie, co stanowi prawie jedną dziesiątą całkowitych zamówień LNG w Japonii."
    https://asia.nikkei.com/Business/Energy/Japan-and-Russia-set-to-launch-9bn-LNG-project-in-Far-East
  • Oczywiście ma Pani rację.
    Inteligentni liderzy rozmawiają z przeciwnikami zamiast okładàć jeden drugiego obelgami. Lub straszyć wojną. To fakt, że od 1945 roku Japonia jako kraj który przegrał wojne jest pod protekyoratem militarnym Stanów Zjednoczonych. I w polityce obronnej i zagranicznej ma pewne ograniczenia ze strony USA. Nawet dużo większe niż przypuszczamy.

    Jednak to ciągłe powracanie do tematu wysp jest inspirowane nie tylko przez USA ale często przez wewnętrzne siły nacjonalistyczne w Japoni.

    Im się wciąż marzy odbudowa militarna Japonii.
    A skrajnie poglądy ma Hashizume Tsuyoshi, kandydujący z Kōfuku Jitsugentō (Partia Realizująca Szczęśliwość): –

    Te słowa Tsuyoshi mówią wprost:

    „ Stworzona po przegranej wojnie, konstytucja w zasadzie była nam dana przez Amerykanów czyli siły okupacyjne. Dlatego należy napisać konstytucję godną Japonii i naprawić obraz japońskiej historii.
    Bo obecna jest nam narzucona przez kraje, które wygrały wojnę.
    Należy stworzyć nową, niezależną konstytucję, bazującą na poprawnym duchu religijnym” (Kōhosha Ankēto).

    Pozdrawiam
  • @Alfax 00:30:37 Ja nie wiem jak USA sobie poradzą z tą
    okupacją Japonii na dłuższą metę, bo Japonia trzyma USA na kroplówce finansowej. ;) Trzymają większe amerykańskie długi niż Chiny.

    Z Japonią jest prawie taka sama sytuacja jak z Niemcami. Państwa okupowane przerosły okupanta i są w stanie stawiać warunki. Zupełnie nie rozumiem jak do tego doszło. Wiem, że w znacznej mierze były to duże oszczędności budżetowe, bo nie wolno im było mieć armii, ale co tak rozłożyło Amerykę? Czyżby nieograniczone wydatki na Pentagon?
  • @Anna-PK 16:25:19
    Japończycy po przegranej wojnie z ZSRR uciekli z wysp a część która pozostała została zesłana na Syberię oraz w późniejszym terminie odesłana do Japonii.
    Obecnie mieszkają tam Rosjanie około 20 tysięcy osób.
    A w ostatnich latach uruchomiono tam stałą bazę wojskową.

    https://www.defence24.pl/rosja-bedzie-wojskowa-baza-lotnicza-na-kurylach

    AX
  • @Alfax 00:53:27
    96% ludnosci zamieszkujacej Kuryle chce by wyspy pozostały w Rosji.

    https://dorzeczy.pl/swiat/94097/Mieszkancy-Archipelagu-Kurylskiego-stanowczo-przeciw-przekazaniu-wysp-Japonii.html
  • @Anna-PK 00:52:04
    Utrzymać na świecie 70 baz wojskowych to astronomiczny wydatek, więc Amerykanie drukują dolary ze już sami nie wiedzą ile jest ich w obiegu. 

    Owszem dochód USA sięga około 21.000.000.000.000 dolarów ale dług przekracza 23.000.000.000.000 dolarów. 

    Są na ogromnym minusie. A mimo to przeznaczają każdego roku ponad 650 miliardów dolarów tylko na zbrojenia w tym utrzymanie 70 baz poza granicami USA.

    Tak naprawę to $$ jest już oparty na fikcyjnej wartości. Bo nawet te amerykańskie ogromne rezerwy złota, które są największe na świecie nie pokrywają dolarów wydrukowanych i znajdujących się obecnie w obiegu na kuli ziemskiej.
  • @Alfax 00:53:27
    Kuryle zamykają Morze Ochockie i w rękach wrogów Rosji blokują Rosji bezpieczne wyjście na ocean spokojny z morza ochockiego a tam Rosja ma swoje porty wojenne.

    Kuryle to problem strategiczny dla Rosji i dla USA...a Japonia jest popychana przez USA do działania przeciw Rosji.
    Japonii te wyspy są do niczego nie potrzebne...a dla Rosji są gwarantem bezpieczeństwa strategicznego.
    To w zasadzie ustawia ten spór jednoznacznie.
    Rosja nie ustąpi.
  • @Oscar 17:19:22
    Też tak uważam. Byłoby wielkim błędem oddanie choćby 1 wyspy.

    Usa już by tam swoje bazy zainstalowali. Tak więc Rosja musi zadbać o swoje bezpieczeństwo.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930