Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
17 postów 877 komentarzy

Polityka globalna

Anna-PK - Żona, matka, właścicielka psa o imieniu Maja.

Lekcja z wojny w Iraku

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na podstawie: https://nationalinterest.org/blog/middle-east-watch/9-lessons-iraq-war-134567 Autor: Robert D. Kaplan.

Od siebie dodam, że ta lekcja ma odniesienie do innych działań politycznych; jest o władzy i o anarchii.  
 „Prawdziwym skarbem człowieka jest skarb jego błędów, ułożonych kamień przy kamieniu przez tysiące lat” - mówi Jose Ortega y Gasset, wielki hiszpański filozof z początku XX wieku. Aby pamiętać o przeszłości w całej jej palącej złożoności, to jest to, co dzieli nas od małp.
 Zgodnie z tą logiką wojna w Iraku, która rozpoczęła się siedemnaście lat temu mija w tym miesiącu, powinna stanowić jeden z klejnotów w koronie wiedzy i doświadczeń w kręgach amerykańskiej polityki zagranicznej.
Jakie lekcje wyciągam ze wsparcia wojny w Iraku?
Uświadom sobie, że zawsze może być gorzej. W latach 80  kilkakrotnie jadąc do Iraku miałem problemy i władze irackie konfiskowały mi paszport na dziesięć dni. Nie wyobrażam sobie bardziej przerażającego reżimu niż reżim Saddama Husseina. Dopiero gdy zdałem relację z Iraku podczas amerykańskiej okupacji wojskowej, pierwszej ręki doświadczyłem, jak anarchia -  jest gorsza niż tyrania i dlatego Irak  po 2000 roku był jeszcze bardziej przerażający niż wcześniej był pod rządami Saddama.
W związku z tym nie podejmuj działania, bez względu na to, jak represyjne są władze. Jeśli nie ma się kompleksowego planu wszczepienia nowego i lepszego reżimu, nie graj roli Boga. Jak zauważył ten niezachwiany interpretator ludzkiej kondycji, Albert Camus, buntownik jest moralnie zobowiązany do przygotowania lepszego systemu, który zastąpi ten, który chce obalić, w przeciwnym razie sam jego bunt jest moralnie skażony. Porządek musi nadejść przed wolnością, ponieważ bez centralnej władzy nikt nie ma wolności.
W Iraku ponieśliśmy porażkę, ponieważ wysoko postawieni politycy nie wiedzieli rzeczy, które przedsiębiorczy dziennikarze wiedzieli o tym miejscu. Poznałem Irak dobrze w latach 80tych, ale nie doświadczyłem pogorszenia się podziałów wyznaniowych, a także dramatycznego osłabienia społeczeństwa irackiego w latach 90 pod siłami sankcji, co sprawiło, że Irak był szczególnie podatny na rewolucję w stylu iranskim.
Szczegółowa wiedza powinna prowadzić do pokory na temat tego, co można, a czego nie można osiągnąć w danym miejscu, a pokora powinna prowadzić do zakładania najgorszego scenariusza.Obserwacja z bliska, w terenie, jest ważniejsza nad iluzją i logicznym rozumowaniem z daleka. Udana interwencja staje się możliwa tylko przy założeniu najgorszej z sytuacji. Inwazja oznacza rządzenie. A zarządzanie wymaga szczegółowego, wcześniejszego planowania.
Nie licząc wojny totalnej, nie przeceniaj roli wojska. Irak był wojną średniej wielkości, a nie wojną totalną. Średnie wojny, toczone przy użyciu ograniczonych środków, w których na froncie jest armia i ludność w centrum handlowym, są tymi, z którymi źle radzą sobie masowe demokracje. Wojny średniej wielkości wymagają szczególnie subtelności, z kluczową, ponadgabarytową rolą dla dyplomacji, operacji wywiadowczych i spraw cywilnych na obszarach wyzwolonych.Ucząc się od Iraku, powinniśmy uważać na nadmierną militaryzację naszego konfliktu z Chinami. Taki sposób postępowania mógłby z czasem zrazić liberalne instytucje zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Europie.
Choć decyzja o inwazji na Irak była podejmowana wiele miesięcy, jego katalizator - zapadł tuż po wydarzeniach z 11 września, kiedy przez kilka tygodni zarówno społeczeństwo, jak i elita zjednoczyły się i praktycznie szukały krwi.Decydenci nie uważali,  że taka jedność i żarliwość nie mogą trwać, a pomysły powstałe w przypływie jednego nastroju społecznego, będą oceniane  w innych już okolicznościach.
Ryzyko i koszty należy mierzyć pod względem tego, co jest obecnie praktyczne. Ludzie, których znam, którzy wspierali wojnę w Iraku, naprawdę chcieli bardziej humanitarnego i liberalnego Bliskiego Wschodu.A Saddam był nie tylko dyktatorem, ale przesiąkniętym krwią totalitarnym nieporównywalnym z żadnym innym regionalnym tyranem. Cel wydawał się tak godny i zwycięstwo, na początku, było naprawdę wspaniałe...
D. Kaplan

 

KOMENTARZE

  • Anna- PK
    Byłem w tamtym rejonie od początku tej wojny, (luty 1990- listopad 2001) widziałem jej okropności. Zamieszczam zdjęcia.
    https://lh3.googleusercontent.com/R8pjJI_Dkda6E4MHpc8lND6HVRwXPTtG_LSMPqYuE0UYYZsJWafri2bXEkWaeTVJEaJ8mWXMC49UCPT63Q=w339-h220-rw

    https://lh3.googleusercontent.com/GgfRyquchh0Q50yBcubfK7GAs0oy6JyXBHEVkpZTY_XSMxIBOtsb_3-XvoKblVD5Y7WTAzutK-UJ8yxS2w=w343-h220-rw

    https://lh3.googleusercontent.com/dXB37bjbmHnHJ9FN-sxEs55JcoKzS_xgtJfu2D5vv3fJvJ6m1ny2EHgzX2XGmi-_CulPH4ljP3PovO7W7A=w342-h220-rw

    https://lh3.googleusercontent.com/e77b63j8L3x2-t6hv61YoOWcUeLoxI7XDJ9m7DvMSi56Jkb2tbnW9Cp3QHqEDRqlnX7TNEfxfj5f2nTJLg=w340-h220-rw

    https://lh3.googleusercontent.com/0P2S3TO1MZjNBct0SjjPUzTWSbqFL9UaUmfKoeh6HRl1hsX-268uFZgA77S-v4mERcBXrHOQxPIbv-WZkw=w152-h220-rw
  • Irak jest dowodem na to, jak brak przygotowania do zmiany systemu
    władzy prowadzi do katastrofy. USA jako państwo nie przyznają się do tego, że wojny jakie i zmiany wprowadzane, nie tworzą postępu, a tylko chaos.

    Przy spotkaniu Obamy i Putina doszło właśnie do rozmowy na ten temat. Putin powiedział, że USA nie mają prawa tego robić dla innych państw i narodowości. Obama odpowiedział, że USA jest właśnie "wyjątkowym państwem" i ma z tego powodu takie prawo.
    https://www.politico.com/blogs/politico44/2013/09/obama-rebukes-putin-america-is-exceptional-173377
  • Jose Ortega y Gasset
    Bardzo ciekawy myśliciel. Kilka jego cytatów:

    "Zdawanie sobie sprawy z tego, iż czegoś nie wiesz jest prawdopodobnie najtrudniejszą i najdelikatniejszą wiedzą."

    "Jeśli nauczasz, musisz także nauczyć wątpliwości w stosunku do tego, czego uczysz".

    "Gdy jednostka nie czuje się zakorzeniona w świecie, zaczyna skupiać się na grupie, do której należy; staje się podatna na manipulację i może zatracić swoją jednostkowość"

    "Człowiek jest intelektualnie masowy, gdy - postawiony przed jakimś problemem - zadowala się tymi myślami, które od razu przyjdą mu do głowy; człowieka wybitnego to nie zadowala, uznaje on tylko to, co go przewyższa, do czego musi dojść przez wysiłek"

    "Zachęcanie mas, by działały same z siebie, jest buntowaniem ich przeciwko ich przeznaczeniu; masa zna tylko jeden sposób działania - lincz"

    "Prawdą jednak jest coś przeciwnego: żyjemy w epoce, którą cechuje poczucie olbrzymich możliwości realizacji, ale która nie wie, co ma realizować. Panuje nad wszystkimi rzeczami, ale nie jest panią samej siebie. Czuje się zagubiona w nadmiarze własnych możliwości. Okazuje się, że współczesny świat mimo tego, iż dysponuje większą ilością środków, większą wiedzą, większymi niż kiedykolwiek przedtem możliwościami technicznymi, posuwa się naprzód w sposób najbardziej prymitywny, po prostu bezwolnie dryfując. Stąd bierze się owa dziwna dwoistość poczucia siły, a zarazem zagubienia, które zagnieździło się w duszy współczesnej. "

    "Zdziwienie, zaskoczenie to początek zrozumienia. To specyficzny i ekskluzywny sport i luksus intelektualistów. Dlatego też charakterystycznym dla nich gestem jest patrzenie na świat rozszerzonymi ze zdziwienia źrenicami. Cały otaczający nas świat jest dziwny i cudowny, jeśli nań spojrzeć szeroko otwartymi oczami. "

    "To samo ma miejsce w innych dziedzinach życia, a szczególnie w sferze intelektualnej. Być może mylę się, ale wydaje mi się, że obecnie pisarz, kiedy bierze do ręki pióro, by napisać coś na znany mu gruntownie temat, powinien pamiętać o tym, że przeciętny czytelnik, dotąd tym problemem nie zainteresowany, nie będzie czytał dla poszerzenia własnej wiedzy, lecz odwrotnie - po to, aby wydać na autora wyrok skazujący, jeśli treść tego dzieła nie będzie zbieżna z banalną przeciętnością umysłu owego czytelnika. Jeśli składające się na masę jednostki uważają się za szczególnie uzdolnione, to mamy wówczas do czynienia jedynie z błędem jednostkowym, nie z socjologicznym przewrotem. Dla chwili obecnej charakterystyczne jest to, że umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swojej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym. "

    "Kobieta to zdobycz, która zaczaja się na drapieżne zwierzę."

    "Jest tylko jeden ratunek, jeden jedyny, dla zmęczonej duszy – miłość do drugiego człowieka."

    "Metafora jest chyba najbardziej produktywną ze wszystkich umiejętności człowieka. Jej skuteczność graniczy z cudem. Wydaje się narzędziem tworzenia, które Bóg zostawił przez zapomnienie w umyśle jednego ze swoich stworzeń, kiedy je czynił."
  • @Pedant 17:56:41 Bardzo ciekawe.
    "Kobieta to zdobycz, która zaczaja się na drapieżne zwierzę." :)
  • Autorka
    B. mądry i b. potrzebny tekst. Dałem 5*.
  • @PiotrZW 19:31:47 Cieszę się. Żyjemy w czasach kiedy władza
    podejmuje nie zawsze popularne decyzje. Jest dużo głosów krytycznych,
    wypowiedzi ludzi, którzy znają się na wszystkim i wiedzą co każdemu potrzeba, ale okazuje się, że przeciwieństwem nawet niezbyt mądrej władzy centralnej, jest anarchia. A anarchia jest drogą do katastrofy.

    W czasach trudnych, a dzisiaj bez przesady, aż tak trudno nie jest, potrzebna jest wzajemna ludzka życzliwość, a nie krytyczne wydziwiania.
  • DOBRE
    A Saddam był nie tylko dyktatorem, ale przesiąkniętym krwią totalitarnym nieporównywalnym z żadnym innym regionalnym tyranem
    CO NIE PRZESZKODZIŁO AMERYKANOM SYPAC MU KASĄ PRZEZ WIELE LAT JAK BYŁ IM POTRZEBNY,POTEM ZACZAŁ FIKAĆ PRZEBAKIWAŁ COŚ O ROPIE ROZLICZANEJ W OJRO.A NAJŚMIESZNIEJĄSZĄ KWESTIĄ JEST GDZIE TYLKO POJAWIA SIĘ REWOLUCJA DEMOKRATYCZNA SPONSOROWANA I WSZCZYNANA PRZEZ USA ROBI SIĘ GNÓJ W REGIONIE-PATRZ IRAK,LIBIA I INNE.
  • Przecież Iraku
    nie można rozpatrywać w oderwaniu od Syrii i Libii czy Afganistanu.
    Wniosek?
    Kto tam następny - jeżeli nie pójdzie po tzw. dobroci?
  • @filemon123456 21:02:00 Ja tego nie rozumiem.
    " nadaniu Polakom – aktem uwłaszczenia – rzeczywistych praw do bogactw naturalnych. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że takie posunięcie stworzyłoby warunki do pokonania narastającego w Polsce ubóstwa"
    W jaki sposób przez uwłaszczenie Polacy staną się bogatsi?
  • @Nathanel 21:40:38 Właśnie to co powiedział i nie jest to głupie.
    "Co zresztą ma do powiedzenia Kaplan, izraelski sołdat i propagandzista Washington Post i New York Times?"
  • Ameryka
    " Ryzyko i koszty należy mierzyć pod względem tego, co jest obecnie praktyczne. Ludzie, których znam, którzy wspierali wojnę w Iraku, naprawdę chcieli bardziej humanitarnego i liberalnego Bliskiego Wschodu.A Saddam był nie tylko dyktatorem, ale przesiąkniętym krwią totalitarnym nieporównywalnym z żadnym innym regionalnym tyranem. Cel wydawał się tak godny i zwycięstwo, na początku, było naprawdę wspaniałe..."

    No proszę, a może by on wysilił się chociaż raz na podsumowanie ile to milionów niewinnych ludzi zamordowali od 1945 roku amerykańscy prezydenci krwawe dyrany.

    Korea, Wietnam i to bronią chemiczną pomarańczowym toksycznym jadem po ktorym po dzień dzisiejszy rodzą sie ludzie zniekształceni , napalmem mordowane kobiety i dzieci, nastepnie napad na Grenade, Jugoslawie przy pomocy bomb ze zubożałym uranem zresztą także użytym w Iraku. Caly Bliski Wschód podpalony i zrujnowany przez tych amerykańskich rządzących tyranów.

    Żałosny jest ten co ubolewa nad losem gwałcicieli i morderców że im coś nie wyszło, dokonujących zbrodni na krajach odleglych o 5 a 6 tysięcy kilometrów od USA z polecenia Waszyngtonu.
  • @lolo 20:57:08 USA dostarczały broń Sadamowi w czasie wojny
    z Iranem, co Sadama ośmieliło na tyle aby zająć Kuwejt. Bush starszy go pokonał i przekonał, żeby siedział tam gdzie siedzi. Nie poszedł na okupację Iraku. Natomiast syn, Bush młodszy, protestant "urodzony od nowa", nie słuchał ojca ziemskiego, jak sam wskazywał palcem w górę, mówił, że prowadzi go ojciec niebieski i rozpieprzył cały Bliski Wschód.
  • 5☆ " zbawiciele świata "
    Bomby niosące "demokracje" to nic innego jak neokolonializm.

    Poza tym zachodnie zwyczaje nie pasują ot tak sobie na obszarach o głęboko zakorzenionej totalnie innej mentalności i innych tradycjach.
    Kiedys w Europie Wschodniej ludzie protestowali przeciwko uszczęsśiwianiu ich na siłęczyli tzw "komunizmem".

    A dziś Amerykanie i Zachodnio Europejscy politycy robią to samo w krajach azjatyckich czy afrykańskich.
    Nikt nie chce być ofiarą takiej "pomocy" bazującej na neokolonializmie czyli podporządkowaniu się jednemu "słusznemu" dyktatowi.

    Uważam, że w USA jest wystarczająco dużo problemów, kryminalnych, spolecznych, 40 milionów żyje w skrajnej nędzy. Są miasta w ktorych domy te mieszkalne nie mają wody, kanalizacji, są ludzie którzy by przeżyć stołują się przy restauracjyjnych śmietnikach.

    Niech ci "szlachetni" prezydenci w Białym Domu zajmą się swoim podwórkiem i uszcześliwiają własny naród i dbają o bezpieczeństwo swoich w USA obywateli. A 600 czy 700 miliardów dolarów które lekką ręką wydają na broń do mordowania odległych daleko od USA istniejacych narodów przeznaczają na opiekę zdrowotną w samych Stanach Zjednoczonych. Na bezpłatne szkolnictwo i wodociągi i kanalizację.

    " Prawie 41 mln Amerykanów żyje w biedzie, z czego 9 mln ma zerowy dochód, wynika z danych statystycznych za 2016 r. (wyliczeń za ubiegły rok jeszcze nie ma). I choć liczba żyjących w ubóstwie w ciągu dwóch lat poprzedzających badania spadała, te dane i tak robią piorunujące wrażenie".

    " ONZ postanowiła sprawdzić, czy w podobnych warunkach żyją jedynie mieszkańcy rejonów historycznie najuboższych, czy jest to jednak zjawisko o szerszym zasięgu. Powołano grupę badawczą, na której czele stanął Philip Alston, komisarz ONZ ds. ubóstwa i praw człowieka, a także profesor prawa z Uniwersytetu Nowojorskiego. Ze swoimi współpracownikami udał się na badania terenowe do Alabamy, Portoryko, Wirginii Zachodniej, Waszyngtonu i Kalifornii. Jak sam przyznaje, to, co zobaczył, przeszło jego najśmielsze oczekiwania."

    „The American Journal of Tropical Medicine and Hygiene” z czerwca 2017 r. Catherine Flowers, szefowa organizacji non-profit Alabama Center for Rural Enterprise, wraz z naukowcami z Wydziału Medycyny Tropikalnej z teksaskiego Baylor College of Medicine dowiedli, że choroby kojarzone ze skrajną nędzą i spotykane dziś właściwie tylko w najbiedniejszych rejonach Afryki i Azji zaczęły również szerzyć się na amerykańskim Południu. Badania wykazały, że aż 34 proc. mieszkańców hrabstwa Lowndes w Alabamie jest nosicielami tęgoryjca dwunastnicy, pasożyta, którym najłatwiej zakazić się, korzystając z zanieczyszczonej wody. Oddzielne badania wykazały, że ponad 40 proc. zakażonych na co dzień żyło bez dostępu do kanalizacji, a nawet czystej wody pitnej."

    Całość jest na stronie:

    https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1106538,ubostwo-w-ameryce.html
  • @Nathanel 22:15:26 To nie jest tekst o wojnie, ale o skutkach
    decyzji politycznych, podejmowanych przez różne władze. Tekst jest wartościowy dlatego, że nie napisał go zwolennik Kremla, ale właśnie "Kaplan, izraelski sołdat i propagandzista Washington Post i New York Times". Jest to obraz widziany od środka.

    Pan preferuje jak są dwie strony nawzajem się opluwające, bo każdy ma własna prawdę.
  • @Monaco 21:53:26 Ameryka prezentuje pogardę dla słabych.
    W USA nie ma żadnej demokracji. Wybory prezydenckie, kosztowne widowisko dla gawiedzi, wyłania posłusznego wykonawcę poleceń Pentagonu i służb specjalnych (CIA, FBI), czyli sił, które nie są ani demokratyczne, ani wybierane i nawet nic o nich nie pisze amerykańska konstytucja, na którą tak dużo Amerykanów się powołuje.
  • @Alfax 22:22:55 Amerykanie krytykę ich polityki uznają za
    zdradę. Oni wierzą w American Exceptionalism, amerykańską wyjątkowość, czyli wierzą, że Ameryka jest powołana do specjalnej światowej misji "niesienia demokracji i sprawiedliwości".

    "Amerykańska ideologia „amerykanizm” oparta na wolności, równości wobec prawa, indywidualnej odpowiedzialności, republikanizmie, demokracji przedstawicielskiej i ekonomii leseferycznej. Ta ideologia jest często określana jako „amerykański wyjątkowość”. Jest to idea, że ​​USA mają wyjątkową misję przekształcenia świata. Jak stwierdził Abraham Lincoln w przemówieniu w Gettysburgu (1863), Amerykanie mają obowiązek dopilnować, by „rząd narodu, stworzony przez naród, dla narodu, nie zginął z ziemi”. ( "government of the people, by the people, for the people, shall not perish from the earth.") Historia, dorobek, siła i misja Stanów Zjednoczonych dają im prawie boską przewagę nad innymi narodami."
    https://en.wikipedia.org/wiki/American_exceptionalism
  • @Anna-PK 22:45:06
    Jednym słowem naród wybrany przez szatana !

    I zachowuje się jak szatan !
  • @Monaco 23:37:31 Ja unikam zbyt drastycznych ocen. ;)
    Jedno jest pewne, USA mają problemy tak wewnętrzne jak i za granicą; ogromne zadłużenie, wywieziony z kraju kapitał, kolosalne różnice materialne, a nasycenie bronią, to wszystko, może mocno naruszyć samozadowolenie Amerykanów.

    W każdym razie warto obserwować jak ten kryzys rozwijający się kryzys zaważy na amerykańskim samopoczuciu.
  • @Monaco 23:37:31
    Szatan nie wybiera... Miesza na ślepo.
  • @Anna-PK 23:46:33
    Ma Pani rację, nie naród bo w nim są także bardzo serdeczni ludzie.

    To elity rządzące tym wielkim zróżnicowanym narodem są wybrane przez szatana i rządzą jak szatan czyniąc szkody na całym świecie, wojny, grabieże cudzych surowców itd...

    Pozdr. :)
  • @Monaco 23:37:31
    W swoim przemówieniu w West Point w dniu 28 maja 2014 roku prezydent Obama powiedział: „Wierzę w amerykańską wyjątkowość każdą cząstką mojego jestestwa”. Obama za najważniejsze uznał, że „Ameryka zawsze musi być liderem na arenie międzynarodowej”, a „podporą tego przywództwa zawsze będzie armia”. Amerykańska wyjątkowość oparta na sile, a nie dyplomacji, na twardej władzy, a nie miękkiej, jest właśnie tą odmianą pychy i arogancji, która może doprowadzić do zakończenia ludzkiego życia. Determinacja Waszyngtonu, aby podporządkować Rosję i Chiny, w myśl doktryn Brzezińskiego i Wolfowitza, jest receptą na nuklearny holokaust. Wygłaszając swoje orędzie „o stanie świata” – podczas uroczystości ukończenia uczelni przez tych, którzy „przejmą amerykańskie przywództwo” na całym świecie – Obama powiedział: „Stany Zjednoczone użyją siły militarnej jednostronnie, jeśli będzie to konieczne, kiedy będą tego wymagały nasze najpilniejsze interesy. Opinia międzynarodowa ma znaczenie, ale Ameryka nigdy nie będzie prosić o pozwolenie.”

    Amerykańska "wyjątkowość", żydowski naród "wybrany"... a my malutcy podziwiajmy i czcijmy. Bo co innego nam zostało ?
  • @SZS 13:09:38
    Ja tam żadnego narodu nie czczę, w każdym narodzie są ludzie i ludziska.

    Niemen dobrze to ują w słynnej piosence
    "Dziwny ten Świat " gdzie człowiek od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek. ...
    https://m.youtube.com/watch?v=wTjLZwpmufw

    "Lecz ludzi dobrej woli jest więcej .... .

    Ten utwór powinien być ciągłe przypominany i to we wszystkich językach świata.

    Pozdr.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930