Wyruszyć w przestrzeń internetu, to jak wyruszyć na wojnę. A ja mam minimalne szanse na froncie z tego względu na to, że jestem kobietą i w dodatku blondynką.;)

Jako kobieta jestem na straconej pozycji oczywiście z mężczyznami. Wysyłają mnie głownie do gotowania, a ja się tłumaczę się jak mogę, że gotować też umiem i mój mąż szczęśliwie przetrzymuje  moje gotowanie i żyje.
Okazuje się, że mężczyźnisą obdarzeni wyjątkowymi walorami i to ich odróżnia od kobiet. O tym, że kobiety różnią się od mężczyzn wiedziałam już jako dziecko, ale to, że ten ...męski organ ma wpływ na możliwości męskiego intelektu, zostałam uświadomiona już tu w czasie dyskusji w sieci; „bo jesteś kobietą, to wiadomo...” Teraz już wiem czemu tak rośnie liczba par męsko-męskich, co dwa organy to nie jeden! ;)
Tylko proszę się nie obrażać, dyskutował nie będę- to piszę z góry. Otóż więc Szanowna Pani, świat jest tak poukładany, że mężczyźni posługują się POJĘCIAMI, zaś kobiety INTUICJĄ. Pojęcia są złożone, określają zjawiska itd. (dzięki POJĘCIOM POROZUMIEWAMY się sprawniej. Jeśli jako kobieta nie uczyni Pani wysiłku aby je poznać we własnym zakresie, pozostanie Pani tylko FOCH.”
Ja się nie obrażam, tylko kobiet jest 50% na tym świecie, a nawet niektórzy twierdzą, że kobiety stanowią  „większą polowę” ludzkości. I co pozostaje nam -  FOCH?;(
Bywając w sieci stykam się z ludźmi o ogromnej i wszechstronnej wiedzy, którzy uświadamiają mnie o tym mówiąc, że jestem głupia. Przyjmuję to z pokorą i wielkim szacunkiem, bo madrzy ludzie wyzwalają u mnie takie właśnie uczucia, a przy tym  nie lubię też dzielić blond włosa na czworo. Zdarzyło się nawet, że  jeden z tych mądrzejszych od mne  wyczuł  nawet, że zalatuję czosnkim. To jest prawdziwy specjalista! Jak powiedziałam to mojej psince, to opuściła uszy i spłonęła wstydem, bo nawet ona takiego węchu nie ma.
Jak zaobserwowałam, wojna w sieci ma cechy każdej wojny i chodzi o to aby pokonać wroga. Wrogiem jest każdy inny blogier, a jak nie jest wrogiem, to trzeba go potraktować z góry tak, aby wrogiem się stał i potem go pokonać. Broń jaką się używa to oczywiście najlepsze są wyzwiska. Nijaki oficer i dżentelmen o rycerskim imieniuKmieć, nawyzywał mnie i całą moją rodzinę do trzeciego pokolenia. Po tej klęsce prawie straciłam przytomność, ale po kilku dniach się jakoś pozbierałam i znowu ruszyłam na front. Inny rycerz o imieniu Nathanel, też mnie zrugał a  rycerz, Jarek Ruszkiewicz, jak mnie zgnoił to nawet to ogłosił.
„A widzisz Janie jak szybko ją rozkminiłem?
Jagience nie udało się to wysłali Annę-PK”
Widać, że po odniesionym zwycięstwie czeka na specjalne uznanie i wiwaty tłumu.
Liczba moich klęsk jest znacznie dłuższa, ale wiadomo, że nie ma się czym chwalić.
Po trochu zdobywam doświadczenia wojenne i omijam zagrożenia, próbuję nawet stosować wywiad. Jak trafię na osobowość z  dużym poczuciem wyższości i ważności to natymiast upewniam ją, że ja jestem tylko małym niegroźnym żuczkiem.
Mielismy bardzo pouczającą dyskusję na temat wyznań. Z dyskusji wynikało, że największym uznaniem cieszą się wyznawcy religii mojżeszowej, bo im przypisuje się zdolności rządzenia całym światem. Sprawa jest więc prosta, bo świat dzieli się na żydów, którzy rządzą światem i na resztę, która jest rządzona.
To jest dla mnie absolutna nowość, bo mieszkam w kraju w którym minister obrony nosi turban co jest zasadą w religii Sikhów. Lider z jednej partii też nosi turban i ten jego turban jest różowy i nawet większy od przyjętych innych turbanów, ale jego własciciel z humorem zauważa, że to po to aby nie pomylono go z kim innym. I chociaż nie popieram partii, której jest liderem, to muszę odnotować, że jest bardzo dowcipny, co wyszło w kampanii wyborczej.
W pracy mamy towarzystwo mieszane, wszystkie rasy, wszystkie religie, różne kultury i nikomu to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, nawet się przyjaźnimy.
Mieszkam na osiedlu wśród takiej samej mieszanki etnicznej. Po obu stronach naszego domu mam sąsiadów mających korzenie włoskie, a na przeciwko młode małzeństwo z dwoma chłopcami do lat dziesięciu są muzułmanami z Indii. Gospodyni domu w swoich strojach zwykle niczym się nie wyróżnia od innych kobiet, ale raz pokazała się na ulicy bardzo otulona i okryta. Sciszonym głosem wyjaśniła mi, że „zaczyna się święto Ramadanu i przyjechali teściowie”.  
W obecnym momencie wszyscy mamy kwarantannę. Improwizując,  po sąsiedzku wymieniliśmy się telefonami i namiarem Email aby dać znać, kiedy pojawi się jakaś groza i nie wolno się będzie do siebie zbliżać. Jak na razie grozy nie ma, więc przepisowo tylko z daleka się pozdrawiamy okrzykami i machaniem rąk. Mali chłopcy sąsiadów nie rozumiejąc zabawy starszych, tak jak dawniej przybiegają pogłaskać psa. A tu u nas, tak jak w większości w tym kraju, nie ma płotów, któreby odgradzały ludzi od siebie.
Muszę przyznać, że nie rozumiem tej polskiej agresji i nie dam się sprowokować do takiego samego zachowania.Nie dam się zniżyć do poziomu prezentowanego chamstwa.Szanuję i lubię ludzi takimi jakimi są, bo byłoby nudno gdyby wszyscy byli identyczni, na jedno kopyto. Nie użyję wyzwisk i nie zamierzam nikogo gnoić, nie odnoszę satysfakcji z poniżania kogokolwiek. Jestem też kobietą i nie zamierzam się wstydzić tej czy innej kobiecej cechy. Nie uznaję też tego, że w internecie tak własnie bywa i tak trzeba. Może tak jest, ale ja nie dam się temu podporządkować.
Jeżeli Neon24 okaże mi się nieprzyjazny, to rozstanę się bez żalu, chociaż z uczuciem przykrości, że tak trudno jest egzystować polskim niby rodzimym środowisku.
I pozostaje wciąż pytanie: dlaczego jest tak, a nie inaczej? Komu zależy na szczuciu i skłocaniu Polaków?Kim są ci na narzucają te podziały. Ja zaczynam  pomału podejrzewać, że to są agenci nasłani przez onych. ;)