Tekst pt. „Syjonistyczna międzynarodówka zmierza do likwidacji gotówki”. Ja nie chcę z tego robić aż tak wielkiej ideologii, ale chce wnieść spojrzenie na inny praktyczny aspekt poruszanych problemów.

Chcę zwrócić uwagę na zdanie. „W bezgotówkowym społeczeństwie po prostu pieniądze będą funkcjonowały tylko w formie cyfrowej. Dzięki temu każda transakcja będzie do wyśledzenia i w pełni kontrolowana przez rząd.”Jest to zdanie jak najbardziej prawdziwe.
Powiedzmy Mike B. posiada warsztat samochodowy i prowadzi biznes kupna i reperacji starych samochodów, a potem je odsprzedaje z zyskiem. Każdy kto prowadzi biznes, albo ma doczynienie z rachunkowością, wie na czym polega rozliczenie podatkowe z urzędem finansowym. Zwykle, zgodnie z przepisami, w wielu krajach płaci się podatek od wypracowanego zysku, czyli inaczej dochodu.
Mike B. kupuje stary samochód, wynajmuje mechanika, kupuje części zamienne, potem malowanie, jednym słowem  ponosi koszty. Po reperacji samochód jest sprzedany i jest to przydochód Mike B. Różnica między kosztami i i przychodem stanowi dochód do opodatkowania. Takie rozliczenie Mike B. musi przedstawić dla „fiskusa”.
Powiedzmy Mike B. kupił samochód za gotówkę nie używając żadnej karty, zapłacił prosto z portfela. Jak on udowodni, że poniósł koszt? Rachunek od dilera?  Ten wsadził gotówkę do kieszeni zadowolony, że łatwe pieniądze i mówi, że nic nie wie w tej sprawie. Rachunek to papier, a gdzie ślad, że była związana z tym gotówka?
Jak jakiś Frank przyszedł aby zreperować pękniętą rurę prowadzacą do septyka, to mowił  z góry: „ jak płacisz kartą, to ... $ 300, ale jak gotówką to $250 i $ 50 zostawiasz na prezent dla żony”.  
Używanie kart, obrót bezgotówkowy jest łatwy do sprawdzenia przy tego rodzaju transakcjach, czyli drobnych usługach. Operowanie gotówką jest okazją do drobnych szwindli. Przedsiębiorstwa większe, gdzie jest dział rachunkowości i tranzakcje są prowadzone przez „osoby trzecie”, czyli dział księgowości, tego nie robią, bo wiadomo, że do tego trzeba kogoś namówić do przestępstwa.