Tłumaczenie rumuńskiego artykułu, pt. Radykalna zmiana strategii: USA chcą postawić Rosję po swojej stronie w otwartej konfrontacji z Chinami. Taka zmiana mogłaby mieć poważne konsekwencje nawet dla Rumunii.

Moskwa negatywnie odpowiedziała na oświadczenie Sekretarza Stanu Pompeo, w którym zasugerował, że Rosja i Stany Zjednoczone mogłyby współpracować na arenie międzynarodowej, aby sprzeciwić się polityce Chin.
23 lipca Mike Pompeo wygłosił przemówienie w Bibliotece Prezydenckiej Richarda Nixona, które wielu komentatorów określiło jako zapowiedź nowej zimnej wojny przeciwko Chinom. Sekretarz stanu USA stwierdził w tym  dyskursie, że naród chiński i „wolne narody świata” muszą zjednoczyć się przeciwko polityce Komunistycznej Partii Chin, która zagraża wolnościom świata.
„Wolny świat musi zwyciężyć tę nową tyranię. Jeśli wolny świat się nie zmieni, komunistyczne Chiny z pewnością nas zmienią ”- powiedział Pompeo.
W odpowiedzi na pytanie Pompeo omówił dalszą współpracę z Rosją przeciwko Chinom. Sekretarz USA powiedział, że Rosja może stanąć po stronie USA, aby przeciwstawić się polityce Chin na arenie światowej. „Myślę, że jest taka możliwość. Ta szansa rodzi się z relacji, naturalnej relacji między Rosją a Chinami ”-odpowiedział.
„Jeśli będziemy współpracować z Rosją, jestem przekonany, że możemy uczynić świat bezpieczniejszym. I tak - myślę, że jest miejsce, w którym możemy pracować z Rosjanami, aby osiągnąć bardziej prawdopodobny rezultat pokoju nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale i dla świata ”- powiedział Pompeo.
Od redakcji. Bliższe więzi z Rosją poprzez współpracę przeciwko Chinom mogą mieć bezpośredni wpływ na politykę dotychczasową budowaną  przez administrację Białego Domu, czyli na  flankę NATO i UE w krajach postkomunistycznych, w których Moskwa zawsze chciała utrzymać jego wpływ, a nawet go zwiększyć. Na razie Stany Zjednoczone wspierają te kraje, zarówno finansowo, jak i militarnie, aby trzymać je z dala od strefy wpływów Rosji. Rumunia, w której znajdują się zarówno elementy amerykańskiej narodowej obrony przeciwrakietowej, jak i bazy wojskowe, z prawie stałą obecnością Stanów Zjednoczonych, jest jednym z tych państw na wschodniej granicy NATO.
Dyskusja po odczycie Pompeo. Pytanie i odpowiedź w wersji oryginalnej, zgodnie z transkrypcją dostarczoną przez Departament Stanu.
Pytanie: Czy Rosja obecnie współpracuje ze Stanomi Zjednoczonymi, albo daje  materiały aby USA mogły  bezlitośnie i szczerze wypowiadać się w sprawie Komunistycznej Partii Chin? Sekretarz Pompeo: „Myślę, że jest taka możliwość. Ta szansa rodzi się z relacji, naturalnych stosunków między Rosją a Chinami, i my też możemy coś zrobić. Są możliwości, w których musimy współpracować z Rosją. Myślę, że dzisiaj - a może jutro - nasze zespoły będą na miejscu z Rosjanami, którzy będą pracować nad strategicznym dialogiem, aby, miejmy nadzieję, stworzyć następną generację porozumień o kontroli zbrojeń, tak jak zrobił to Reagan. To jest w naszym interesie, w interesie Rosji. Poprosiliśmy Chińczyków o udział. Do tej pory odmówili. Mamy nadzieję, że zmienią zdanie. Właśnie takie rzeczy - te problemy związane z proliferacją, te duże wyzwania strategiczne - że jeśli będziemy współpracować z Rosją, jestem przekonany, że możemy sprawić, że światbezpieczniejszym. I tak - myślę, że jest miejsce, w którym możemy pracować z Rosjanami, aby osiągnąć bardziej prawdopodobny wynik pokoju nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale także dla swiata.
Właściwie Pompeo nie jest pierwszym, który zajmuje tę pozycję. Podczas przesłuchania w Senacie ds. Stosunków zagranicznych poseł  Stephen Biegun powiedział, że „Rosja stoi przed poważnym problemem związanym z obecnością Chin na jej południowych granicach”, wyjaśniając, że historia stosunków między Rosją a Chinami jest naznaczona silnymi antagonizmami.
Fakt, że jest to teraz ukryte, wynika z faktu, że rywalizacja obu krajów ze Stanami Zjednoczonymi nie jest solidną podstawą stosunków chińsko-rosyjskich” - stwierdził Biegun. Podkreślił jednak, że obecnie prawie nie ma możliwości nawiązania relacji z Moskwą, obwiniając za to Rosję.
 
Reakcja Moskwy

Odnosząc się do wypowiedzi Pompeo, rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że Moskwa nigdy nie będzie uczestniczyć w sojuszach przeciwko nikomu ”. „Nie występujemy przeciwko nikomu. Nasze relacje integracyjne lub polityczne, mają na celu budowanie dobrosąsiedzkich i wzajemnie korzystnych relacji. Rosja nie uczestniczy w żadnych sojuszach przeciwko komukolwiek ”- powiedział Pieskow.

„To nie jest tylko agresywna retoryka poparta nie mniej agresywnymi środkami, ale próba sprowokowania starcia opinii publicznej Rosji i Chin, co zapewniam, to nie zadziała” - podkreśliła Maria Zacharowa, rzecznik prasowy rosyjskiego Ministerstwo Spraw Zagranicznych podczas otwartych rosyjsko-chińskich konsultacji dyplomatycznych 24 lipca.

Rosyjska prasa argumentuje, że anty-chińska retoryka administracji USA ma związek z kampanią wyborczą prezydenta Trumpa, który wielokrotnie ostro wypowiadał się przeciwko Chinom. Według rosyjskich mediów jego pomysł zaproszenia prezydenta Rosji Władimira Putina na szczyt G-7 wiąże się z chęcią utworzenia „sojuszu anty-chińskiego”.
Kontekst: Zastępca sekretarza stanu USA, Stephen Biegun, powiedział Financial Times w zeszłym miesiącu, że jest przekonany, że USA będą w stanie znaleźć pęknięcia w pozornie stabilnych relacjach Rosja-Chiny. Dodał, że stosunki Chiny-Rosja napędzane są jedynie „wzajemną determinacją, by rzucić wyzwanie Stanom Zjednoczonym”.
Elbridge Colby, były wysoki rangą urzędnik Pentagonu, który przyczynił się do powstania Strategii Obrony Narodowej Stanów Zjednoczonych, powiedział Financial Times, że „naszym celem powinno być zapewnienie dużej przestrzeni między Chinami a Rosją”.
https://www.g4media.ro/radical-shift-in-strategy-the-us-wants-to-get-russia-on-its-side-in-the-open-confrontation-with-china-such-change-could-have-major-consequences-even-for-romania.html