Narasta napięcie między UE a USA po podpisaniu przez UE umowy handlowej z Chinami. NATO przestaje działać jako czynnik dyscyplinujący. https://www.wsws.org/en/articles/2021/01/05/euch-j05.html Alex Lantier

Umowa handlowa, którą przedstawiciele Unii Europejskiej (UE) osiągnęli z prezydentem Chin Xi Jinpingiem 30 grudnia, znacznie zintensyfikowała napięcia między UE a USA. Porozumienie zostało osiągnięte, gdy Joe Biden ma objąć urząd w Waszyngtonie, wzywając do zbudowania „bloku demokracji” do konfrontacji z Rosją i Chinami.Jednak po porozumieniu UE - Chiny widać wyraźnie, że potężne siły burżuazji europejskiej, których wiara w sojusz NATO z Ameryką została podważona po prezydenturze Trumpa, zamierzają prowadzić politykę sprzeczną z Waszyngtonem.
  
Katastrofalna polityka „immunitetu stadnego” Waszyngtonu w sprawie pandemii COVID-19, klęska wyborów prezydenckich w USA i odmowa Trumpa uznania jego porażki wyborczej powodują wybuchowe konflikty międzynarodowe - w tym w samym NATO.

 
UE i Pekin dyskutowały tę umowę od 2012 roku i,  jak napisała szwajcarska Neue Zurcher Zeitung, „jesienią wydawało się to mało prawdopodobne ze względu na wiele różnic”. Jednak po listopadowych wyborach w USA 18 grudnia wyszło na jaw, że UE podjęła „zasadniczą decyzję polityczną”, aby zawrzeć porozumienie. Wszystko wskazywało na to, że dokonano tego w ciągu zaledwie dwóch tygodni dzięki dużemu osobistemu zaangażowaniu niemieckiej kanclerz Angeli Merkel - wspomaganej przez jej byłą sekretarz obrony, przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen i prezydenta Francji Emmanuela Macrona. 

Ponieważ wpływy USA w UE zostały osłabione przez londyński Brexit z UE, krytyka umowy spadła na skrajnie prawicowy polski reżim. Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau powiedział, że UE powinna konsultować się z Waszyngtonem: „Europa powinna dążyć do sprawiedliwego, wzajemnie korzystnego kompleksowego porozumienia w sprawie inwestycji z Chinami. Potrzebujemy więcej konsultacji i przejrzystości, włączając naszych transatlantyckich sojuszników ”.

 Urzędnicy unijni zignorowali jednak te zastrzeżenia, zgadzając się na porozumienie tuż przed zakończeniem prezydencji Niemiec w UE pod koniec 2020 r. Ponieważ Francja będzie teraz sprawować rotacyjną prezydencję w UE, szczegóły mają zostać sfinalizowane do 2022 r.

 
Transakcja jest próbą europejskich korporacji, by zwiększyć swój udział w zyskach czerpanych z chińskiej i międzynarodowej klasy robotniczej kosztem rywali ze Stanów Zjednoczonych i własnej stalinowskiej biurokracji Chin. Umożliwia to europejskiemu przemysłowi samochodowemu, transportowemu i medycznemu, przemysłowi energetycznemu i finansowemu bezprecedensowy dostęp do chińskich rynków. Ogranicza również zdolność chińskich przedsiębiorstw państwowych do konkurowania z firmami europejskimi. Chiny zobowiązały się do ratyfikowania podstawowych konwencji MOP dotyczących pracy przymusowej - najwyraźniej w odpowiedzi na zarzuty dotyczące Xinjiangu.

 
Urzędnicy UE są gorzko podzieleni co do umowy. Podczas gdy komisarz UE ds. Handlu Valdis Dombrovskis nazwał to „najbardziej ambitnym rozwiązaniem, jakie Chiny kiedykolwiek uzgodniły z krajem trzecim”, kilku urzędników UE potępiło to. Francuski parlamentarzysta UE Raphaël Glucksmann, syn maoistycznego „nowego filozofa” André Glucksmanna po 1968 r., Również potępił umowę.
Wybuchy Glucksmanna to reakcyjna propaganda. Jego oburzenie moralne jest nieuchronnie wprost proporcjonalne do wielkości zysków, jakie mocarstwa NATO zamierzają uzyskać z danego regionu - czy to Kaukazu, Syrii, a teraz Chin. Jego potępienie obozów jenieckich w Xinjiangu, wzięte wprost z tematów rozmów CIA, jest tym bardziej puste, że całkiem dobrze przystosowuje się do masowych obozów dla uchodźców, które UE buduje na Morzu Śródziemnym i na Bałkanach.

… Jeśli Chiny i UE zawrą porozumienia o wolnym handlu, oznaczałoby to znacznie ściślejsze połączenia między Europą a Azją. Z ekonomicznego punktu widzenia będzie to zatem utrwalać fundamenty globalizacji. Gdy podstawy globalizacji zostaną zabezpieczone, posunięcia do dominującej konfrontacji i nowej zimnej wojny stracą motywację ”. W rzeczywistości pandemia jest zdarzeniem wyzwalającym, które masowo zintensyfikowało trudne do rozwiązania konflikty międzynarodowe i klasowe globalnego kapitalizmu. Rosnącej wagi gospodarczej Azji i Chin nie można pomieścić w tym przestarzałym systemie, którego bankructwo zostało ujawnione przez niepowodzenie w powstrzymaniu COVID-19 przez najbogatsze kraje Europy i Ameryki Północnej - które następnie szerzyły kłamliwą propagandę wojenną obwiniającą Chiny za śmierć. choroba. Jedyną siłą, która może zapobiec katastroficznemu konfliktowi, jest rewolucyjna mobilizacja międzynarodowej klasy robotniczej.

 
Porozumienie Chiny-UE jest dalekie od stabilizacji polityki światowej, ale zaognia historycznie zakorzenione konflikty między amerykańskim a europejskim imperializmem, które wybuchły podczas dwóch wojen światowych w XX wieku
. Stalinowski rozpad Związku Radzieckiego w 1991 r. Śmiertelnie podkopał NATO, pozbawiając je wspólnego wroga. Konflikty międzyimperialistyczne o podział łupów w wojnach neokolonialnych następnych dziesięcioleci na Bliskim Wschodzie iw Afryce osiągnęły teraz apogeum. W 2015 r. Kraje UE sprzeciwiły się opozycji Stanów Zjednoczonych i zapisały się do chińskiego Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), aby finansować ogromne projekty infrastrukturalne w ramach inicjatywy Pasa i Szlaku (BRI). Decyzja ta świadczyła o trwającym do dziś załamaniu się wpływów gospodarczych i geopolitycznych Stanów Zjednoczonych.

 
Odkąd Merkel zareagowała na wybory Trumpa w 2016 r. I jego groźby bojkotu niemieckiego eksportu samochodów, deklarując w 2017 r., Że Europejczycy „sami muszą walczyć o naszą przyszłość”, w NATO narastają napięcia. Potęgi UE ociągają się z sankcjami, których Waszyngton próbuje użyć, aby zablokować im dostęp do Iranu, Rosji, a teraz Chin, grożąc tym krajom wojną handlową lub jawnym konfliktem zbrojnym. Teraz, nawet gdy pozwala COVID-19 spustoszyć klasę robotniczą, UE przeznacza miliardy euro na ponowne zmilitaryzowanie i przygotowanie bardziej niezależnej polityki zagranicznej. Europa nie „da się uwięzić w ciężkim konflikcie z Chinami”, napisał Le Monde o ostatniej umowie, dodając: „Kanclerz wiedziała, że ​​okazja jest wyjątkowa: prezydencja Niemiec [UE] dała jej niezbędną energię i autorytet; przekazanie władzy w Waszyngtonie dało szansę, która może się zamknąć po inauguracji Joe Bidena 20 stycznia 2021 r. W tym roku pandemia COVID-19 wzmocniła w Niemczech pogląd, że należy pilnie wzmocnić europejską „suwerenność”, zwłaszcza w dziedzinie zdrowia i technologii, pośród starcia Pekin-Waszyngton ”.

 
Pisząc na łamach Foreign Policy, Noah Barkin - członek zespołu badawczego German Marshall Fund w Stanach Zjednoczonych - ostrzegał przed konsekwencjami porozumienia UE-Chiny. Napisał: „Trudno nie postrzegać tego jako geopolitycznego prezentu dla Pekinu i uderzyć w twarz przyszłej administracji Biden, która obiecała naprawić więzi transatlantyckie i ściślej współpracować z Europą w zakresie strategicznych wyzwań stawianych przez Chiny. ” Co istotne, Barkin dodał, że Berlin doszedł do wniosku, że po kryzysie wyborczym w USA w 2020 r. Musi chronić się przed upadkiem NATO, rozwijając strategiczne powiązania, aby wzmocnić cele Waszyngtonu w zakresie wojny i zmiany reżimu. Napisał: „Trump przegrał z Bidenem w listopadzie. Ale powiedziano mi, że liczba, która naprawdę odbiła się echem w Berlinie, to nie 306 głosów wyborczych, które zapewniły Bidenowi przewagę, ale 74,2 miliona głosów, które otrzymał Trump. Trump może wkrótce zniknąć, ale jego zwolennicy zostaną tutaj. To tylko kwestia czasu, zanim ktoś inny podejmie ten natywistyczny okrzyk bojowy. W tym kontekście jedyną odpowiedzialną drogą naprzód, zdaniem Merkel, jest zabezpieczenie ”. Ci, którzy argumentują, że „zabezpieczenie” między UE a Chinami przed rozpadem NATO zapobiegną katastrofalnym wojnom i ofiarom śmiertelnym, stawiają jednak ciężkie zakłady na historię. Walka z wojną, podobnie jak walka o powstrzymanie pandemii COVID-19, należy do międzynarodowej klasy robotniczej.