Bardzo głośna jest sprawa budowy gazociągu Nord Stream2, który może pozbawić Ukrainę dochodów z tranzytu rosyjskiego gazu przez ukrainskie terytorium.

Znana jest rola Polski i Krajów Bałtyckich w popieraniu interesów Ukrainy i  sankcje amerykańskie  dla wszystkich, kto będzie uczestniczył w budowie tego gazociągu.
 
Budowa gazociągu  powoli  się zbliża do finału, bo Niemcy, mimo wszelkich zagrożeń z gazociągu nie rezygnują.  
Jest jeszcze inny dramt związany z rosyjskim gazociągiem. Jakiś czas temu Rosja budowała South Stream przez Morze Czarne który miał zaopatrywać w gaz Bałkany. Miał przechodzić przez terytorium Bułgarii do Serbii i dalej do Węgier i Austrii... I na wieść o tym w Bułgarii zjawiła się grupa senatorów amerykańskich z ś. p. J. McCain'em na czele i jak oni tam tupnęli to nie tylko upadł rząd bułgarski, ale nawet solidny South Stream się rozwalił.
 
https://www.euractiv.com/section/energy/news/bulgaria-s-government-to-collapse-over-south-stream/
Nie minęło od tego czasu nawet dziesięć lat, senator McCain już gdzieś walczy w zaświatach i tupot amerykański nie robi już takiego wrażenia jak kiedyś. Powoli rozkwitła współpraca Rosji i Turcji do tego stopnia, że Turcja kupiła rosyjski system obrony przeciwlotniczej a w miejsce planowanego South Stream powstał TurkStream, który obok Blue Stream, uruchomionym w 2010 roku, od 2020 roku zaopatruje Turcję w rosyjski gaz. I tu należy nadmienić, że Turcja, po USA jest najpotężniejszym człokiem NATO.
Podobnie jak projekty rurociągów Nord Stream i Nord Stream 2, TurkStream został zaprojektowany, aby umożliwić rosyjskiemu gazowi dotarcie na rynki europejskie bez konieczności przepływu przez Ukrainę.
Od tego Turkish Stream powstały odnogi gazociągów do państwa europejskich. Alternatywnie powstała druga linia TurkStream 2, która jest kontynuowana z na granicy turecko-bułgarskiej, gdzie została połączona z istniejącym systemem rurociągów transbałkańskich.
I chociaż TurkStream ostatecznie był projektem o niższym profilu, z pewnością w porównaniu z Nord Stream 2, jego wpływ był nie mniej znaczący, zmieniając trasę dostaw niemal całkowicie dla sześciu krajów.
Co nie oznacza, że ​​te kraje - Turcja, Bułgaria, Grecja, Macedonia Północna, Serbia oraz Bośnia i Hercegowina - są mniej zależne od rosyjskiego gazu, biorąc pod uwagę, że TurkStream zmienił tylko kierunek, w którym gaz trafia na rynek.
Dalsza rozbudowa rurociągu w krajach Europy Południowo-Wschodniej i Środkowej leży w gestii zaangażowanych krajów. Do transportu gazu wykorzystana zostanie zarówno istniejąca infrastruktura, jak i budowa nowych gazociągów. Dla Gazpromu preferowaną opcją jest eksport gazu z drugiej linii do Bułgarii, Serbii, Węgier, Słowacji i Austrii.
Południowy korytarz gazowy oraz istniejące i planowane terminale LNG w Chorwacji i Grecji w południowo-wschodniej Europie to narzędzia zaprojektowane, aby pomóc w tym zadaniu.
Więc co się zmieniło od czasu powstania TurkStream i jego niedawnej ekspansji na lądzie? Główny wpływ miał na samą Turcję.
Od początku 2020 r. Wszystkie przepływy rosyjskiego gazu do Turcji są przesyłane przez istniejącą 16 mld m3 / rok Blue Stream pod Morzem Czarnym lub przez turecki ciąg TurkStream o pojemności 15,75 mld m3 / rok.
Jak dotąd Bułgaria jest krajem w południowo-wschodniej Europie, który doświadczył największej zmiany od czasu powstania TurkStream.
W 2019 roku Sofia otrzymała 2,4 mld m3 rosyjskiego gazu na trasie transbałkańskiej Ukraina-Mołdawia-Rumunia i przepuściła kolejne 4 mld m3 do Turcji.
Szybko do przodu o rok, a wolumen otrzymany przez Mołdawię z Ukrainy, spadł prawie do zera, a TurkStream zamiast tego zaopatruje rynek bułgarski. Łącznie 6,5 mld m3 gazu TurkStream przepłynęło przez granicę turecką do Bułgarii w 2020 r. Przy tym Serbia też dostała część gazu z TurkStream przez Bułgarię, a część przez Mołdawię z Ukrainy.
Grecja i Macedonia Północna otrzymują teraz cały swój rosyjski gaz przez TurkStream, a nie przez Ukrainę.
Jest to zgodne z komentarzami Millera ze stycznia, kiedy powiedział: „Turcja, Grecja i Macedonia Północna zwiększyły w 2020 roku zakupy gazu od Gazpromu”.
Oznacza to, że przepływy TurkStream do Europy południowo-wschodniej są bliższe przepustowości europejskiej nitki rurociągu wynoszącej 15,75 mld m3 / rok.
Wolumeny mają wzrosnąć jeszcze w 2021 r. - Lidrzy bułgarscy twierdzą, że ​​trasa w Bułgarii i Serbii została tylko „częściowo ukończona” i jej przepustowość zwiększy się od drugiej połowy 2021 r.
„Jeśli rozbudowa linia TurkStream przez Bułgarię i Serbię zostanie zakończona, Gazprom przekaże tranzyt gazu na Węgry, także przez TurkStream 2. Dla Ukrainy oznacza to dodatkowe straty w tranzycie w wysokości 10-12 mld m sześc. Rocznie” Mówi się, że nowe połączenia na granicy z Serbią i związana z nim infrastruktura lądowa po ukończeniu, w październiku 2021 roku, będą importować dodatkowe 6 mld m3 gazu rocznie przez właśnie TurkStream.
Tymczasem Węgry mają wejść do partii pod koniec 2021 roku.
Ukraina od 1 kwietnia nie będzie już przesyłać gazu do Rumunii, ponieważ wymagane ilości są teraz dostarczane przez rosyjski gazociąg TurkStream 2 - mówi szef ukraińskiego operatora GTS.
„Od 1 kwietnia dostawy gazu do Rumunii są w całości dostarczane przez Bułgarię za pośrednictwem TurkStream 2. Teraz tranzyt na południe przez Ukrainę jest realizowany tylko dla mołdawskich konsumentów” - napisał 4 kwietnia na Facebooku dyrektor generalny LLC Gas Transmission System of Ukraine (GTSOU) Serhiy Makogon.

https://www.spglobal.com/platts/en/market-insights/latest-news/natural-gas/020821-russias-turkstream-link-continues-to-redraw-se-european-gas-map
https://www.unian.info/economics/energy-security-ukraine-loses-gas-transit-to-romania-over-russia-s-pipe-11377675.html