Na świecie się różnie dzieje, jednym świeci, innym leje. Ludziom różnie się układa, jednym rośnie, drugim spada, Raz pod górę, a raz z górki, idą matki, ojce, córki, To odwieczny los człowieczy, tyle wstępu - i do rzeczy.

Internet jest cudownym wynalazkiem. Służy dla każdego i  do wszystkiego. Jest terapią  dla samotnych, dla  zawiedzionych i rozczarowanych, tu można wyładować zły humor przy użyciu własnego, nie zawsze  akceptowalnego słowmnictwa.  A najważniesze, w internecie można ulokować własne marzenia i życzenia, nawet jak najbardziej iracjonalne. 
 
Właśnie te życzeniowe wpisy są doskonałą podstawą do oceny psychologicznej ich autorów.Z tego można wysnuć co kogo dręczy, jakie przeżył rozczarowania  i czego spodziewa się w przyszłości. 
Wpisy autorskie w internecie nie odnoszą się do rzeczywistości, ale  są oknem do duszy ludzkiej,  są terapią  i  nadzieją  autorów  w  możliwości kształtowania  tej rzeczywistości. Dają zludzenie uczestnictwa w wielkich decyzjach, możliwościach wpływu na dzieje świata.  
 
Niektóre wpisy są niezwykle rozległe, szerokie, uzasadnione odpowiednimi przypisami, których nikt nie czyta i nie sprawdza. To  daje autorom satysfakcję  twórczą, daje poczucie wartości  tworzenia, budowania, jakich nie mają  w świecie realnym. Tu można  rozwijać  własne idee,  z którymi nie ma możliwości przebicia się  w  realnej rzeczywistości. 
 
Inne wpisy są naładowane złością, nie akceptują tych czy innych zdarzeń politycznych, nie akceptują polityków, nie akceptują innych wypowiedzi i poglądow, nawet kiedy to absolutnie nie ma związku z ich własnym zyciem. Tu  ujawniają się  sympatie i antypatie, akceptacje i nienawiści, żale i pretensje. Snuje się nieprwdopodobne scenariusze, wojen i pokoju, bogactwa i biedy. 
A najważniejszym pożytkiem internetu jest  poczucie  bycia  wśród  innych ludzi,  jest  złudzeniem dającym poczucie  udziału w  życiu  społecznym, jest lekarstwem na  samotność czy  niedopasowanie do realnego otoczenia. 
 
Są  autorzy  którzy  wszystkie  problemy  realne  przypisują  siłom metafizycznym, rozwiązania  tych problemów polecają  tymże siłom, a  generalnie  udział  metafizyki jest wytłumaczeniem  wszystkigo czego inaczej wytłumaczyć nie potrafią. 
 

Jedną  rzeczą, która mnie dziwi, jest  akceptacja  blogierów, aby wpisy pod ich tekstami  miały  chamski charakter. Czasami są one "niestrawne" dla szeregu czytających,  degradują anonimowych  autorów tych wpisow, ale również  rzucają złe wrażenie na  autora blogu.  To  określa, górny poziom oczekiwań, pokazuje, że mimo ambitnych  założeń,  tak naprawdę  rezultaty już  na początku  są  beznadziejnie małe.  Anonimowy dyskutant  zakreśla swoim niskim  poziomem  kultury  poziom  autora blogu  przez asocjację. Na zasadzie "z kim przystajesz, takim się stajesz".