Ten tekst piszę w związku z bardzo dobrym artykułem zamieszczonym przez J. Ruszkiewicza, gdzie dyskusja sugerowała, że zwycięstwo chińskie w wojnie z USA jak najbardziej byłoby słuszne i oczekiwane.

Jakiś mądry człowiek powiedział, że "nie ma wiecznych wrogów, ani wiecznych przyjaciół, są tylko wieczne interesy". Takie myślenie powinno być udziałem wszystkich rządów, a szczególnie w państwach, które nie mają szans na bycie mocarstwem. 
Chiny dzisiaj są potęgą i  są w stanie pokonać nie tylko USA, ale w zasadzie każde inne państwo, w wojnie konwencjonalnej. Wojna jądrowa  to zagłada dla całego naszego istniejącego świata. 
 
Wygranie wojny nie jest aż takie trudne, trudna jest sytuacja po wojnie wygranej, czyli okupacja. USA przegrały wojnę w Wietnamie, a również w Afganistanie właśnie ze względu na to, że nie były w stanie  prowadzić okupacji. W tych państwach działała nazwijmy to "partyzantka", która taką okupację uniemożliwiała. W Iraku natomiast, mając za sojuszników  Kurdów i  częściowo szyitów, okupacja pozwoliła Amerykanom przetrwać. Okrucieństwo irackiej "partyzantki" - ISIS, doprowadziło do tego, że Amerykanie znaleźli poparcie w wojnie irackiej ze strony innych państw.   
 

W przypadku Chin tak każdą wojnę, jak i okupację są one w stanie przeprowadzić tylko własnymi siłami. Mają możliwość stworzenia wielomilionowe armii, która może okupować dowolne państwo. Do tego należy dodać  chińską  diasporę, na którą mogą liczyć, a która jest liczna dzisiaj prawie w każdym innym państwie.
  
Jeżeli ja piszę o tym, że USA się bronią, to mam na myśli, że NATO w obecnej postaci jako siła w obliczy wojny z Chinami, już nie istneje.  Dla NATO jest stracona Grecja, Chiny są już w pełni zaangażowane w grecką gospodarkę.
 
Chiny są bardzo czynnym kooperantem Turcji, gdzie  współpraca rozwija się też w każdym wymiarze.  
Chińska Republika Ludowa i Turcja podpisały umowę o współpracy już w listopadzie 1993 roku. 
Rok 2018 był w Chinach „Rokiem Turcji”.Piosenka  zatytułowana „Chcę zabrać cię do romantycznej Turcji” stała się jedną z najpopularniejszych piosenek w Chinach.
Liczba chińskich turystów odwiedzających Turcję wzrosła z 98 tys. w 2011 r.  do 400 tys. w 2018 r. W 2021 r. władze tureckie na żądanie Chińczyków zaczęły rozprawiać się z ujgurskimi protestującymi w Turcji, mimo, że to też są muzułanie.  
 
Pekin nie stracił okazji, aby zapewnić, że Turcja stanie się istotną częścią Inicjatywy Pasa i Szlaku (BRI). Chińska firma logistyczna kupiła niedawno 48 %  Kumport Terminal za 940 milionów dolarów;  jest to część portu, który jest położony na północno-zachodnim wybrzeżu Morza Marmara, Kumport jest trzecim co do wielkości terminalem kontenerowym w Turcji i stanowi strategiczne połączenie z Europą. 
 
Turcja  stanie się samym centrum projektu kolejowego i infrastrukturalnego BRI łączącego Wschód i Zachód. Wizja zakłada przekształcenie Turcji z prostego węzła tranzytowego dla LNG, towarów towarowych i innych produktów w aktywne, globalne centrum handlu międzynarodowego, „środkowy korytarz” chińskiego pasa gospodarczego Jedwabnego Szlaku. Dodatkowe projekty pomocnicze, które mają pomóc w rozwoju Środkowego Korytarza, obejmują turecki projekt Elektrociepłowni o wartości prawie 1,7 mld USD, który zapewnia długoterminowe
 
 
Nie wiem jak daleko Włochy są zaangażowane w kooperacji z Chinami, ale ubytek Turcji, jako drugiego po USA  członka  NATO, decyduje, o całkowitej bezbronności USA w przypadku wojny z Chinami.  
 
Stąd jest jeden wniosek: najlepszy jest taki światowy układ, gdzie jest kilka równoważnych siłą państw, które w jakiś sposób są w stanie "nadzorować" stabilność  rozwoju w świecie, czyli na Ziemi. Nie sądzę  więc, aby Rosja nie brała pod uwagę  tego, że upadek całkowity Ameryki  też ją naraża na niebezpieczeństwo ze strony Chin. Istnienie silnej Ameryki  angażuje  uwagę Chin na tyle, aby nie tracić  z oczu przyjaznej kooperacji z Rosją. Rosja korzysta na tym, że USA  uznały  Chiny, za swojego pierwszoplanowego wroga. Z drugiej strony Rosja pogłębia kooperację z Unią Europejską i  daje do zrozumienia Ameryce, że trzeba się z  nią liczyć, bo  sytuacja  światowa  nie sprzyja aż tak bardzo bezpieczeństwu amerykańskiemu. 

Podsumowując należy wyróżnić właśnie takie światowe równoważące się siły, tak gospodarcze jak i militarne. Są to: Chiny, USA, Rosja jako Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), oraz  UE + Turcja.