Zwykle oceniamy świat na podstawie własnych doświadczeń czy oczekiwań. Pisząc o przyszłości można sobie pofantazjować. Co autor to inna fantazja na temat przyszłości. Prezentuję i ja swoją wizję najbliższej przyszłości.

W świecie nic nie jest trwałe przez dłuższy okres czasu. I tak  jest wszędzie. Dzisiaj  tak głośne zwycięstwo Talibanu też będzie zagrożone  przez bunty wewnętrzne Afganów, bo to jest ludność podzielonas na plemiona, które albo ze sobą walczą, albo zawierają przymierza pokojowe. A jak będą bunty, to zapewne znajdą się tacy, którzy dostarczą do tego odpowiednią pomoc. Stąd Talibom zajmie nieco czasu aby jakoś na trwale się urządzić. Nie będą nikogo poza Afganistanem atakować, bo poza granicami ich kraju mają samych wrogów. 
 
I tak tu i tam można przeczytać, że istnieje  zagrożenie" że Chiny zajmą Syberię". Pytanie jest więc takie: a kiedy i kogo Chiny zajęły, podbiły, zniewoliły, itp? To Japonia zajęła Chiny, Rosja również jakiś kawałek. Chiny nawet nie zajęły Mongolii, która jest prawie pusta.
 
Chiny działają inaczej. Chinczycy przenoszą się do innego państwa i tam są lojalnymi obywatelami tegoż. Mają port w Pakistanie, w Izraelu i Grecji, jakieś przyczółki w Afryce i Ameryce Pd. Inwestują budują  i  każa sobie słono za to płacić. Nikogo siłą do niczego nie zmuszają. Nawet nie mają tam problemów podatkowych.
 
Na prawdziwą wojnę się nie zanosi z tego względu, bo istnieje przekonanie, że wojna oznacza koniec świata jaki znamy. Te przepychanki na Wschodzie są rezultatem amerykańskich obietnic dla Japonii, Tajwanu, czy Korei Pd. 
 
  Słabość jaką zademonstrowali Amerykanie w Afganistanie zmusi wiszacych u amerykańskiej klamki sojuszników  do szukania ugodowych rozwiązań na własną rękę.  To dotyczy nie tylko Azji, ale również Europy, która ma następną okazję do lekceważenia amerykańskiej okupacji. A to objawi się  jakimś programem włączenia Rosji do polityki europejskiej. Już to widać po działaniu jakie zademonstrowała Merkel w ostatnich dniach swojej władzy, a skutki zobaczymy poczynając od polityki ukraińskiej. 
 
Skoro nie zapowiada się na wojnę, to będzie "pokowidowa normalność". A ta normalność będzie się charakteryzować szczepieniami. Covid 19 zostanie z nami już na zawsze, dla niektórych niech będzie, że to jest taka "większa grypa". Większa lub mniejsza, ale trzeba będzie z tym się oswoić. 
 
Niezależnie jakie są nawoływania i  strachy związane ze szczepieniami, świat się szczepi. Najmniej zaszczepiona jest Afryka, ale tylko ze względu na brak dostępu do szczepionek. Poniżej  jest tekst z mapą świata gdzie  są dane na temat szczepień. 
   Ponad  4,95 miliarda zastrzyków.  Śledzenie Covid-19. Pokazane są wszystkie państwa i procent zaszczepienia populacji. Czy jest już ta oczekiwana depopulacja, czy jeszcze nie? www.bloomberg.com/graphics/covid-vaccine-tracker-global-distribution/
 
Na NEonie prezentuje się szokujące nas zdjęcia jakchś tam przypadków jakie to szczepionka robi szkody. Szkoda, że nie prezentują  tych co jakoś przeżyli covida  i mają zmiany w całym organizmie, nawet w mózgu, co objawia się brakiem smaku i węchu. 
 
Skoro zaczynamy przyzwyczajać się do nowej "kowidowej"rzeczywistości, to zaczyna odżywać gospodarka. Rośnie zatrudnienie, usługi, a z tego co podają, to w 2021 roku Dochód Narodowy świata wzrósł o 3.4% .
USA - 6.39%
Chiny - 6.64%
Niemcy - 3.6%
Rosja - 3.76%
 
Tych co widzą już dziś  upadek i katastrofę USA muszę rozczarować.  Ameryka się przeobrazi, ale nie upadnie. Amerykę podtrzymają i podniosą Latynosi. Oczywiście to będzie inna Ameryka, zwiększą się związki z krajami Ameryki Łacińskiej,  ale do tragicznego upadku jej będzie daleko. 
 
USA leżąc na innym kontynencie  osłabią  związki z Europą  i stracą apetyt na rządzenie światem. Tak jak miejscami można przeczytać, że los USA będzie podobny do losu ZSRR.  Tak jak ZSRR nie doprowadził do światowej rewolucji proletariatu, tak USA nie zbudują na całym świecie amerykańskiej demmokracji. Czy się rozpadną? Być może. Istnieje duże niezadowolenie z centralnej władzy, więc poszczególne stany mogą pójść wlasnymi drogami. 
Aha! Jeszcze o globalizacji. Globalizacja przetrwa, globaliści ci duzi i mali będą dalej działać, tylko już w gustownych maseczkach. Kovid   jest  pauzą  w  przemianach globalnych  ekonomii, ale nie trwałym ich hamulcem.