Wiem, wiem, w Afganistanie niedziela jest w piątek to sobota musi być w czwartek. Niezależnie kiedy jest sobota, to musi być wesoło. Nie, alkoholu Allach pić nie pozwala, niech będzie pochwalony On i jego prorok Mahomet.

 Nic w Koranie  nie wspomina się o fajeczce i fajeczki większe i mniejsze są w zwyczaju w całym islamskim świecie. A jak po fajeczce zrobi się wesoło to muszą być tańce.

W Afganistanie dam do tańca się nie prosi. Głównym powodem jest to, że w Afganistanie nie ma dam. Kobiety służą do rodzenia dzieci, prania, gotowania, sprzątania i usługiwania mężczyznom.
 
 Do tańca służą chłopcy.">www.youtube.com/watch 
 
Wystarczy takiemu biednemu sierocie lat 10 albo mniej załozyć jakąś kieckę, dać coś do jedzenia, to zrobi wszystko. A jak ładny chłopczyk to można go zatrzymać nawet na parę lat  i zabierać na wyprawy  w góry. Usługi jakie taki chłopczyk pełni też nie są skomplikowane. Wystarczy  otworzyć  drzwi od szoferki cięarówki, wsadzić głowę chłopca pod siedzenie, a z wystającą resztą jego ciała można się zabawiać. Tańce noszą nazwę: bacza-bazi. 
Męskie rozrywki są zwane "męskimi czwartkami". 
 
Męskie czwartki, to termin używany do opisania mężczyzn z Bliskiego Wschodu i ich aktywności w noc przed piątkiem, muzułmańskim dniem odpoczynku. W tradycyjnych krajach muzułmańskich kobiet nie widać na ulicach po zmroku, więc nocą rządzą mężczyźni. Seks analny dla wielu muzułmańskich mężczyzn nie jest postrzegany jako homoseksualny. Ponieważ odbyt jest używany tylko dla przyjemności. Po czwartkowych nocnych przygodach mężczyźni wracają do domu i zachowują się tak, jakby nigdy nic się nie wydarzyło.
 
Kiedy chłopcy starzeją się ponad swój wiek i zostają odrzuceni na bok, wielu z nich zostaje alfonsami lub prostytutkami, powiedział afgański fotoreporter Barat Ali Batoor, który spędził miesiące, kronikując trudną sytuację tańczących chłopców. Niektórzy sięgają po narkotyki lub alkohol, powiedział.
 
Ha, to  nie jest najzabawniejsza z zabaw. Inną zabawą są rozgrywki sportowe. To sa prawdziwe zawody - bazkaszi. Dwie drużyny  jeźdżców na koniach, walczą  o  korpus  zwierzęcia, zwykle jest to korpus bez głowy, ale może być zwierze z głową i nawet jeszcze żywe.  Z tego co czytałam, w czasach  wojen z  Sowietami, to mógł być nawet żywy jeniec radziecki.  Zwycięzka drużyna jest ta, która potrafi wrzucić korpus do wyznaczonego kręgu. 
 
In czym ta pedalska Europa, czy judejsko-chrześcijańska Ameryka chciała Talibanom zaimponować, albo  czego chcieli ich nauczyć? 
Tu na NEonie pojawiła się informacja, że Chiny zrobią nowoczesny postęp techniczny w Afganistanie, taki bardziej uproszczony, aby mogli go używać  Afganczycy po przyuczeniu, szkół się nie przewiduje.