Trójmorze, czyli państwa Europy Środkowo- Wschodniej (EŚW), to są w większości państwa byłego obozu sowieckiego, różnią się językami, religiami, tradycjami, historią, ale jedno je łączy, to dążenie do zachowania odrębności narodowej.

1. Chiny. 
Zacznijmy od pieniędzy. Kto je ma? Jak powszechnie wiadomo, pieniądze mają Chińczycy  i to oni pierwsi zaczęli Trójmorze budować. Zaczęli od Morza Śródziemnego, znaleźli gościnę w Grecji i w Serbii. Zaczęli organizować 17+1, czyli organizowali państwa Europy Środkowej pod własnym parasolem. 
 
Polska przystąpiła z zapałem do tej chińskiej wspólnoty, zaczęły się  wizyty i rewizyty, nawet Polska dostała jakąś pożyczkę z Chin. A potem prezydent Duda pośliznął się na Chińskim Murze i sprawa się skończyła. Powodem tego poślizgu chyba było ograniczenie ze strony USA, a formalnym pretekstem są prawa czlowieka w Chinach.  Generalnie zarzuty są o obce wpływy kulturowe, czego należało się spodziewać od poczatku. 
 
Chiny chcą rozszerzyć swoje wpływy w Europie Środkowo-Wschodniej. Niektórzy ze wschodniego skrzydła UE wzywają do oporu wobec tego, co określa się mianem „korodującej stolicy” Chin, ale inni nie widzą zagrożenia.
Obserwatorzy jastrzębi twierdzą, że inwestycje zagraniczne Chin są – z definicji – korupcyjne, z korodującym wpływem na mniejsze, często tylko nominalnie demokratyczne i rynkowe narody, w tym na wschodnich peryferiach Unii Europejskiej. Inni są mniej przekonani, że chińskie inwestycje stanowią realne zagrożenie. Członkowie UE z Europy Wschodniej stoją na rozdrożu w stosunkach z Pekinem i Brukselą.
 
Węgry chcą, a Polska się plącze.
 
Węgry mają najwyższy udział chińskich inwestycji po Serbii w Europie Wschodniej i planują kilka nowych projektów, w tym budowę kontrowersyjnego kampusu Uniwersytetu Fudan w Budapeszcie.
 
Tymczasem elita polityczna państwa wyszehradzkiego, czyli Polska, znajduje się w wyjątkowej sytuacji, jeśli chodzi o jej stosunki zarówno z Chinami, jak i UE.
 
Polska ma istotne relacje gospodarcze z Chinami, zwłaszcza w zakresie transportu kolejowego, ponieważ Polska jest kluczowym krajem tranzytowym dla kolejowych przewozów towarowych z Chin.
 
Stosunek Polski do Chin kształtuje stan relacji amerykańsko-chińskich, gdyż Warszawa zwykle pełniła rolę lojalnego i zaangażowanego partnera Waszyngtonu. Wykazała już zgodność z polityką USA w zakresie 5G.
 

2. Pieniądze mają również Niemcy. 
 
Integracja Niemiec z Europą Wschodnią to współczesna historia sukcesu. Wiązania  inwestycyjne z Europą Wschodnią pomogły Niemcom zachować przewagę konkurencyjną i pomogły gospodarkom Europy Wschodniej szybko rosnąć i stopniowo zbliżać się do poziomów Europy Zachodniej.
 
Kraje Europy Środkowo-Wschodniej stanowią trzon gospodarczy niemieckiego przemysłu, ściśle z nim powiązany w ramach globalnych łańcuchów wartości. Po przystąpieniu do Unii Europejskiej w 2004 r. region został zalany niemieckimi inwestycjami, a lokalnym firmom udało się wypełnić bardzo wyspecjalizowane części niemieckich procesów produkcyjnych, szczególnie w krytycznym przemyśle samochodowym. Łącznie kraje Grupy Wyszehradzkiej (V4) są najważniejszym światowym partnerem handlowym Niemiec, zarówno w imporcie, jak i eksporcie.
Choć pojedynczo większość z tych gospodarek jest niewielka, razem stanowią dla Niemiec bardzo ważny rynek.
 

3. Niemcy + Chiny. 
 Niemieckie inwestycje w Chinach mogą negatywnie wpłynąć na korzystne status quo integracji gospodarczej Niemiec z EŚW.
Fabryki i dostawcy komponentów zlokalizowane w regionie Europy Środkowo-Wschodniej umożliwiają niemieckiej gospodarce konkurowanie na całym świecie, dostarczając tanie i wysokiej jakości materiały, w oparciu o bliskość geograficzną i dostęp do wykwalifikowanej siły roboczej. Z kolei handel EŚW ze światem pozaunijnym często odbywa się poprzez produkcję dóbr pośrednich w ramach niemieckich powiązań inwestycyjnych. Komponenty są integrowane z produktami końcowymi w Niemczech, a następnie reeksportowane do innych krajów, w tym do Chin. Znaczna część importu V4 z Chin odzwierciedla zapotrzebowanie na komponenty zagranicznych fabryk zlokalizowanych w regionie. Ta trójstronna wymiana handlowa jest kluczowym źródłem utrzymującego się deficytu handlowego krajów EŚW z Chinami, zwykle równoważonego przez ogromne nadwyżki z Niemcami.
„To, co jest dobre dla niemieckich producentów samochodów, jest dobre dla Europy Środkowo-Wschodniej” to argument często słyszany w debatach w Europie Środkowo-Wschodniej  temat kompleksowej umowy inwestycyjnej UE z Chinami. Argument ten odnosi się do jednej z najważniejszych relacji gospodarczych, w jakie zaangażowany jest region – z niemieckimi światowymi gigantami przemysłowymi.
 
Niemcy chcą, aby wspierana przez USA inicjatywa Trójmorza  stała się częścią europejskiej polityki i europejskich instrumentów inwestycyjnych, powiedział  prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier podczas szczytu w stolicy Bułgarii.
Steinmeier powiedział, że 3SI musi być dobrze osadzone w politykach i instrumentach UE, wyjaśniając, że 3SI jest napędzane przez prawie połowę państw członkowskich UE, „ale ma silne powiązanie transatlantyckie”.
W ramach dużego europejskiego projektu Niemcy chcą zainwestować kilka miliardów euro w sprowadzenie produkcji półprzewodników z powrotem do Europy w celu wzmocnienia niemieckiej i europejskiej suwerenności technologicznej. Raporty EURACTIV Niemcy.
Aby promować ekspansję mikroelektroniki w Niemczech, minister gospodarki Peter Altmaier przeprowadził w środę (1 września) rozmowy z 50 przedstawicielami europejskiej i międzynarodowej branży półprzewodników, aby zachęcić ich do inwestowania w Niemczech, przedstawiając im pakiet wsparcia.

4. Rosja+ Niemcy. 
Rosja lączy Europę Środkowo-Wschodnią swoimi rurami gazowymi. Przed laty w projekcie był South Stream, rurociąg przez Morze Czarne do Bułgarii i dalej do innych państw EŚW. Interwencja amerykańska zablokowała ten projekt. Powstał w to miejsce Turkish Stream, rurociąg do Turcji, a z tego powstały rozgałęzienia do państw europejskich i  tym sposobem Rosja jest dalej czynnym uczestnikiem w EŚW. Do tego należy  dodać NS2, który zostanie uruchomiony już w pazdzierniku tego roku, to można powiedzieć, że  poprzez  działanie Rosji i Niemiec, EŚW się gospodarczo już mocno powiązana. 

Uboczne skutki. 
Polska została częściowo na uboczu tych przemian; z jednej strony ze względu na antagonizm w stosunku do Rosji, ale również ostrożne relacje obecnych władz Polski w stosunku do Niemiec.  Trójmorze, które było hasłem polskiej inicjatywy  gospodarczej, wymknęło się z polskich rąk. Nie wiem czemu to przypisać, czy liczono na USA, czy to zwyczajna nieśmiałość w projektowaniu gospodarczymm. 
 
Ofiarą w pewnym stopniu wśród państw EŚW jest też Rumunia. 
Trzy lata po tym, jak Chiny zablokowały import śmieci z krajów rozwiniętych, Rumunia staje się nowym wysypiskiem nielegalnie sprowadzanych śmieci głównie z krajów europejskich.
Rumuński minister środowiska Tanczos Barna powiedział niedawno lokalnej telewizji, że przemyt odpadów do Rumunii „jest zjawiskiem powszechnym, zjawiskiem opartym na zasadzie, która pozwala na przekazywanie surowców z jednego państwa członkowskiego UE do drugiego”.
Port Konstanca przechwycił nielegalny import odpadów pochodzących z tak odległych miejsc, jak Japonia, Chiny i Arabia Saudyjska. Berceanu mówi, że napływ drastycznie wzrósł w ciągu ostatnich kilku lat, ponieważ kraje szukają miejsc do wyrzucania śmieci teraz, gdy Chiny i kilka innych krajów azjatyckich odmówiło przyjęcia większej ilości odpadów.
Jednak wykrycie nielegalnych śmieci na granicy komplikuje legalny import materiałów, takich jak odpady z tworzyw sztucznych, które rumuńskie zakłady recyklingu kupują z zagranicy, aby utrzymać pełną wydajność. W 2019 r. Rumunia poddała recyklingowi zaledwie 12% swoich odpadów – jeden z najniższych wskaźników w Europie.